Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 października 2016

Przepowiednia na Październik 2016 z koloru oczu



W tym miesiącu tak sentymentalny wstęp do Przepowiedni
dla zwolnienia biegu i spojrzenia sobie w oczy...

Takie nawoływanie mężczyzn,
by pomimo bycia razem x czasu 
poświęcali swojej kobiecie więcej uwagi
oraz częściej patrzyli na nią 
oczami pełnymi miłości, czułości, szacunku
i dostrzegali w niej Kobietę,
a nie tylko żonę, matkę dzieci, 
kucharkę, sprzątaczkę, praczkę, itp.
By widzieli w niej tą Kobietę, w której się zakochali.


Fragment wiersza "Buchnął płomień" 
Siergieja Jesienina
urodzonego 3 października 1895 r.
rosyjskiego poety
Zodiakalnej Wagi
Numerologicznej 9



Poniżej podpowiedzi na ten miesiąc 
dla poszczególnych kolorów oczu:


Dla koloru brązowego, złoto-piwnego, piwnego:



Dla koloru niebieskiego:


Dla koloru zielonego:


Dla koloru szarego:





Aida Ludwika






wtorek, 23 września 2014

Mamy Jesień




No  i mamy pierwszy dzień Jesieni,
 a przywiała nas wiatrem i deszczem,
brrr....... od nich ma się już niezłe dreszcze
tak mocno straszy niepogodą...








Pożegnanie Lata





Pożegnam Cię lato makiem czerwonym
zasuszonym w książce ciepłych słów,
by w smętne zimowe wieczory
letnich wspomnień dotknąć móc.


Pożegnam Cię lato kasztanami
uzbierane w wiklinowy kosz,
by myśli zagłuszyć zabawą
a Ty za ptakami szczęśliwie dąż.


Dąż tam, gdzie wyczekuje Ciebie 
odwieczna poczekalnia pór. 
Odpocznij na przyszłe Lato,
 odpocznij już.



                           Ludwika

                                                                                                                         Napisany 22.09.14 r


czwartek, 16 maja 2013

Kobieta jak motyl



W blasku słońca 
kobieta jak motyl się ożywia,
podnosi z Ziemi
unosząc ku promieniom.

                                     Ludwika



Poniżej umieszczam jakże przecudny wiersz napisany
 specjalnie dla mnie przez Mistrza Fotografii & Słowa.
To precyzja myśli, obrazu i odczuć,
nie potrafiłabym wyrazić tego lepiej!


Gdy  w pokłonie do Ziemi
obejmujesz swe myśli,
nieśmiałe marzenia
kiełkują ku Słońcu.

Rozchylasz powieki,
 spoglądasz w Przyszłość
jasnymi od słońca
 oczami nadziei.

                         Mikey McVee


                                                                                


P.S

Ten Post dedykuję Moim 4 Słońcom


Dziękuję Słońcu - co jest na niebie
Dziękuję Przyjacielowi - co jest w potrzebie
Dziękuję Słoneczku - co moją twarz rozjaśnia
Dziękuję Przyjaciółce - co moje postępowanie wciąż wyjaśnia:)) 

                               Ludwika



środa, 19 grudnia 2012

Urodzinki Mojej Gwiazdeczki

Dziś świętuje Lidya


Dziś urodzinki obchodzi 
Moje Jedyne i Najukochańsze dziecko, 
które baaardzo nie lubi jak się mówi - "dziecko" :))

„- Mamo nie mów do mnie dziecko
- Lidka
- Lidka też do mnie nie mów
- Ale przecież muszę jakoś do Ciebie się zwracać?”

Czyż to nie brzmi jak dialog z ulubionego mojego Filmu „Nigdy w życiu” :)) Z tą różnicą, że tam była Tosia, a nie


Kolejny Nasz dialog, który zapisałam wierszem.
Tym razem rozmowa na dobranoc, bo wtedy mamy najwięcej sobie do powiedzenia :)

 - Mamo czemu tylko piszesz smutne wiersze?
- 
Bo mnie życie nie rozpieściło jeszcze.
- Tak bym chciała, byś napisała coś wesołego!
- Jak córeczko? Kiedy w koło nas tyle złego...
- To nie pisz o życiu! Napisz wiersze dla dzieci!
- Ależ słonko, tyle już ich napisali sławni poeci.
- Mamo, ale Ty też możesz wielką poetką zostać!
- Oj! Twoja mama innym wielkim rzeczom musi sprostać.
- A co to sprostowanie?
- Trud zdobycia pracy, pieniędzy, byś miała co jeść, nie chodziła głodna, miała zabawki i ubranie.

Napisany 23 maja 2012 r



 A przecież pisałam wierszyki dla Mojej Córeczki, jeden z tych ulubiony przez Liduśkę napisany na jej 3 latka, a którego, potem co wieczór przed snem mówiłyśmy razem jako usypiankę :





  Puk, puk w okieneczko.
To do Ciebie ktoś Córeczko,
puka pięknie i wesoło
głosząc wszystkim nowinę wkoło.

Puk, puk w okieneczko.
Proszę otwórz jej Lideczko,
niech za oknem już nie stoi
ta cyferka co się troi.

Przyszła tutaj z minką słodką,
byś przyjęła ją z ochotką.
Dumnie na nas wszystkich zerka
Bo to jest Twoja Urodzinowa Cyferka


Napisany 9 grudnia 2003




A oto wierszyk napisany na gorąco:

                  

Lidya to moja wspaniała córeczka,
która ma urodę sami przyznajcie
jak Disney'owska Gwiazdczka.

Uczy się pilnie, by aktorką zostać
w Szkole Musicalowej
niejednej roli musiała już sprostać.
Każdego dnia kunszt trenuje,
co rusz zmieniając swój głos,
gdy do mnie telefonuje.

Niebawem Wy też o niej usłyszycie
w Paryżu, Los Angeles, New York
i po autografy prędko pośpieszycie.

Napisany na gorąco - 19 grudnia 2012 r







  Córeczko w tym Dniu, w którym przyszłaś 
na świat spełniłaś moje Marzenie, 
życzę Ci również 
Spełnienia Marzeń !
By tak samo mocno Cię Uszczęśliwiły 
jak Ty mnie.


Oczywiście ten post dedykuję z miłości 
do Lidy - Mojej Krainy Wiosną Pachnącej

Szczęśliwa Mama Ludwika

niedziela, 30 września 2012

Ach gdyby tak...






Ach gdyby tak…
otworzyć okno duszy
uwolnić wspomnienia zmurszałe
sny przyduszone ciężarem

gdyby tak…
z serca wytrzepać
znużone bólem cierpienie
miłość od rdzy skruszałą
melancholię ociężałą

tak..
z duszą lekką
spokojnym sercem
uśmiechnąć się wreszcie
uśmiechem pełnym do siebie!

Ludwika





Napisany 30 września 2010 r.
Wypisek z serii: "Wypisywanie z siebie"



P.S.

Pisałam ten wypisek  jako modlitwę... prośbę...  marzenie ... 
westchnienie do losu...


I to jest przykład, iż modlitwy zostają wysłuchane, 
prośby ziszczone, marzenia spełnione, los zmieniony!

Uśmiecham się do siebie :))) !!!
Uśmiecham się pełnym Uśmiechem :)) !!!
Uśmiecham do Ciebie:)))!!!


czwartek, 19 lipca 2012

Bo Sowa to Ja....



          Którejś niedzieli przeglądałam archiwum zdjęć... i natknęłam się na fotkę z 2010 roku mojej zabawy w programie do obróbki. Spojrzałam raz i drugi, po czym pomyślałam, że koniecznie, ale to koniecznie powinnam (czytaj baaaardzo chciałam) dopisać do tego zdjęcia swoje przemyślenia, które  nazywam Wypiskami...


Dla wszystkich zaciekawionych, 
co cichaczem skrobię na kartkach w pracy :




W nocy podczas pełni księżyca
przemieniam się w sowę,
co na swoich ramionach skrzydlastych
bezszelestnie przenosi się
do brzozowego domku nad zatoką.

By przez okno przyglądać się Tobie śpiącemu -
zatopionego w poduchach miękkości,
obejmującego ramieniem kołdrę
tak delikatnie jak swą ukochaną kobietę.
By patrzeć jak Twoje usta zmysłowe drgają,
kiedy przez sen się lekko uśmiechasz.

Czasem, gdy zmieniasz bok ułożenia,
patrzysz zaspaniem w okno
jakbyś mnie intuicyjnie wyczuwał.
Odwracam wówczas tęsknotą lśniące oczy,
by nie zdradzić swego istnienia.

A gdy świt nadchodzi zbyt szybko
zabieram ze sobą obrazek
Ciebie snem ukołysanego,
głęboko pod puchem piór,
w sercu mym schowanego.

By do kolejnej przemiany
był moim tlenem, pożywieniem,
ukoił rozdygotaną duszę
dawał siłę i nadzieję.

                                             Ludwika


Napisany 10 lipca 2012 r.
Wypisek z serii: "Moje Zasowienie"




czwartek, 28 czerwca 2012

Dawno temu... w czerwcu...





Dawno, dawno temu
Ona taka wiosenna
Olśniewająca z daleka
A on w nią zapatrzony

Dawno, dawno temu
Połączyli swe marzenia
Ręce stułą białą
I ruszyli w przyszłość nieznaną

Całkiem niedawno, niedawno
Stanęli na swej drodze
Rozgoryczeniem zatrzymani
Ciskając zarzutami, 
Brakiem zrozumienia

Całkiem niedawno, niedawno
Spojrzeli na siebie
Jakby pierwszy raz ujrzeli
Ona taka smutna, bez blasku,
On pełen ironii, gdzieś w bok patrzący.
            
                     Ludwika



Napisany 28 lutego 2011

P.S.

W porównaniu do poprzedniej przypowieści, która ujmuję pięknem szczerej 
i prawdziwej miłości jakże smutne jest wstawienie innej prawdy o moim małżeństwie.....


sobota, 23 czerwca 2012

Dzień Ojca



Ty podarujesz bukiet
Kwiatów przeplecionych uśmiechem
Ja ozdobiony kryształkami łez

Ty obdarzysz radosnym
Płomieniem w dziecięcych oczach
Ja płomieniem świec

Ty z przejęciem życzenia
Własnym wierszem zadeklamujesz
Ja modlitwę o wieczny sen

Ty umiłowany policzek
W Dzień Ojca ucałujesz
Ja twarz zastygłą ze zdjęć

                               Ludwikaxv


Napisany 22 czerwca 2007

piątek, 15 czerwca 2012

Serce rzeźbione





Przebiłam mur niezdrowej drażliwości,
Wyrzucając za siebie trzęsące lęki,

Dokopałam do granitu wrażliwości,

Serca rzeźbionego jak w drzewie sęki.

Wyjęłam drzazgi i płaczliwe rozdarcia,
Wygładziłam bruzdy od trosk głębokie,
Usunęłam z życia słone otarcia,
Spojrzałam na siebie spokojnym okiem.

                                                   Ludwikaxv





Napisany 12 grudnia 2005 r
Wypisek z serii: "Wypisywanie z siebie"



PS

Hm... Kolejny wypisek jako przepowiednia (niechaj się zatem ziści!), bo tak naprawdę jeszcze teraz nie do końca patrzę na siebie spokojnym okiem....


wtorek, 5 czerwca 2012

Obnażona



To nic, że się obnażę
i tak mnie nikt nie pozna,
gdy zrzucę maskę za maską
przez lata nakładane.

Obnażę się. Tak nie byłam silna!
Tak nie miałam krzty optymizmu.
Radości we mnie też nie było!

Tą maskę na maskę zakładałam,
bo w nich mnie akceptowaliście,
bo w nich mnie podziwialiście,
bo w nich nikogo nie zasmucałam.

Teraz, gdy je zrzuciłam,
zasłaniacie oczy
jakbym stała całkiem naga!

Ludwikaxv


Napisany: 4 czerwca 2012