To
nic, że się obnażę
i
tak mnie nikt nie pozna,
gdy
zrzucę maskę za maską
przez
lata nakładane.
Obnażę
się. Tak nie byłam silna!
Tak
nie miałam krzty optymizmu.
Radości
we mnie też nie było!
Tą
maskę na maskę zakładałam,
bo
w nich mnie akceptowaliście,
bo
w nich mnie podziwialiście,
bo
w nich nikogo nie zasmucałam.
Teraz,
gdy je zrzuciłam,
zasłaniacie
oczy
jakbym
stała całkiem naga!
Ludwikaxv
Napisany: 4 czerwca 2012
